niedziela, 4 grudnia 2016

Co szykuje Mofftiss?, czyli luźne rozważania na temat trailera i It's Not A Game Anymore (sezon 4) (SPOILERY) [SHERLOCK BBC]


Zazwyczaj staram się nie pisać żadnych spoilerów, dlatego tym razem postanowiłam zaszaleć i przedstawiam mój pierwszy (i myślę, że nie ostatni) post spoilerowy. Od razu mówię: Jeśli nie chcesz mieć spoilerów do serialu Sherlock lub nawet nie wiesz o czym mówię - odradzam kontynuowanie czytania, ponieważ pojawią się informacje, które mogą zepsuć radość oglądania pierwszych trzech sezonów po raz pierwszy ;)

Niniejsze rozważania są tylko przemyśleniami. Może okażą się prawdziwe, może nie. W każdym razie nie traktujcie ich jako fakty, bo nimi nie są. To tylko domniemania moje i innych fanów ^^ A tak poza tym, to bawcie się dobrze!

Trailer

It's Not A Game Anymore


Trailer
         Zacznijmy może od trailera, bo jest dłuższy i można o nim więcej napisać :D Podzielę go na fragmenty i spróbuję powiedzieć coś na temat każdej z nich:


FRAGMENT I: 
Moriarty spogląda prosto w kamerę. Już mniejsza o to, że jest to przełamanie czwartej ściany (czyli nawiązania kontaktu między postacią, a oglądającym) . Widać, że nie jest to montaż. Pojawia się tylko pytanie: Kto jest adresatem? My czy bohaterowie serialu? Na to pytanie nie jestem w stanie udzielić dobrej odpowiedzi, choć bardziej prawdopodobna jest dla mnie odpowiedź pierwsza. Zrobię o tym posta już niebawem.

Did you miss me? (tłum. Tęskniliście?)


FRAGMENT II:
Sherlock siedzi zamyślony. Ta scena jest jakby odniesieniem do poprzedniej, tylko nie mamy co do tego pewności. W każdym razie wygląda na skupionego i rozmyślającego nad rozwiązaniem problemu (złożone ręce).

Sherlock: Something is coming. (tłum. Coś się zbliża.)
SH: Maybe it's Moriarty... (tłum. Może to Moriaty.)

Następnie widzimy Johna w szpitalu. Drogą eliminacji dochodzimy do wniosku, że chodzi o Mary (Sherlock odpada, bo Mofftiss się nie powtarza, a dziecko Watsonów nie wchodzi w grę, bo to nie jest łóżeczko, tylko normalne łóżko). Oczywiście równie dobrze może być to pani Hudson lub Molly, aczkolwiek wersja z Mary wydaje mi się najbardziej prawdopodobna.

SH: ...Maybe is not. (tłum. Może nie)

Sherlock jest na basenie, co prawdopodobnie stanowi nawiązanie do Wielkiej gry i Skandalu w Belgravii, ponieważ wygląda inaczej (lub po prostu został wyremontowany). 

SH: Something is coming (tłum. Coś się zbliża)

FRAGMENT III:
Lady Smallwood odnosi się do sprowadzenia Sherlocka z wygnania (Jego ostatnia przysięga) ze względu na domniemany powrót Moriarty'ego. W Upiornej pannie młodej Sherlock stwierdził, że wie co robić. Myślę, że jest to jedna z pierwszych scen w czwartym sezonie. Obstawiam, że Mycroft zabierze Sherlocka na zebranie rady (Jego ostatnia przysięga) i jest to fragment jej przebiegu.

Lady Smallwood: We brought you back to deal with this. (tłum. Sprowadziliśmy cię z powrotem, abyś coś z tym zrobił.)
LS: What you're going to do? (tłum. Co zamierzasz?)

Funkcjonariusze gdzieś biegną. Nie wiemy gdzie, ale będę jeszcze wracać do tego momentu, bo mam co do niego pewne podejrzenia.


Dobra, tutaj nie wiem co Sherlock powiedział. Szukałam w komentarzach, ale również nie mogłam nic znaleźć. Jedyne co zrozumiałam to coś w stylu: I'm ready to begin (tłum. Jestem gotowy zacząć).


Ta scena kojarzy mi się z Demonami z Baskerville. Las, latarka. Może to jakieś nawiązanie? Albo poszukiwanie tajemniczych drzwi lub samochodu, ale o tym za chwilę.


To scena z rozmowy Mycrofta z Sherlockiem w biurze. Myślę, że jest to ten sam fragment co ostatni.


FRAGMENT IV:
Odnoszę wrażenie, że John właśnie dowiedział się czegoś o Moriarty'm lub Culvertonie Smithie. Nawet zaszaleję i stwierdzę, iż tutaj zostaje poinformowany, że to właśnie Culverton jest głównym złoczyńcą sezonu czwartego.

John Watson: Enlighten me. (tłum. Oświeć mnie.)

FRAGMENT V:
Tą kobietą na kadrze poniżej jest Mary Watson, która pewnie jak zwykle poszła załatwiać swoje sprawy. Jak kocica. Jeśli miałabym wysnuwać daleko idące wnioski, powiedziałbym, że jest to ten sam budynek, w którym biegli tamci funkcjonariusze.


FRAGMENT VI:
Ten helikopter kojarzy mi się z Mycroftem. Może jest to scena, w której bracia lecą na zebranie? Choć równie dobrze może to być ten helikopter od Moriarty'ego, do czego wrócę później.


Tu wspomniani wcześniej funkcjonariusze wpadają do jakiegoś pokoju, czyli jest to miejsce jakieś zbrodni. Możliwe, że szukają właśnie Mary, która miała coś... ukraść? Nie wiem jakie mogła mieć zadanie. To Mary, zagadkowa jak Sherlock.


O, a tu sytuacja nie jest aż tak skomplikowana. John z Sherlockiem spotykają Culvertona z jakiegoś powodu. Może mieć miejsce jakiś czas przed Enlighten me. Culverton coś mówi, a Sherlock się z nim nie zgadza. Mam przeczucie, że w tym momencie Sherlock zaczyna rozumieć, że Culverton jest jego wrogiem.

Culverton Smith: No way. (tłum. Nie ma mowy.)
A Sherlock coś mamrocze. Chyba się nie zgadza.

FRAGMENT VII:
I wracamy do tematu helikoptera. Co prawda ta scena mówi nam jeszcze mniej niż poprzednia, ale cierpliwości, zaraz będzie kolejna wskazówka.


FRAGMENT VIII:
Kraty? Czyżby więzienie? Ta dwójka wygląda mi na przestępców, ale coś się nie zgadza. Nie mają ubioru więziennego, tylko są od góry do dołu czarni. Może to wspólnicy Mary lub sama Mary ze wspólnikiem, a to ciągle tan sam odcinek co funkcjonariusze i Mary?

Molly Hooper: For Christ's sake, Sherlock! (tłum. Jezu, Sherlock!)

FRAGMENT IX:
Zdenerwowana Molly. Niedobrze. Molly raczej nie wybucha gniewem. Zastanawiam się co takie musiał zrobić Sherlock, żeby wyprowadzić ja z równowagi. Ostatnim razem krzyczała na niego, kiedy brał narkotyki, więc co tym razem? Plus myślę, że jak zazwyczaj rzucił swoje The game is on! (tłum. Gra jest w toku, czy coś w tym stylu. Nie pamiętam jak to przetłumaczyli)

Molly: It's not a game! (tłum. To nie jest gra!)

FRAGMENT X:
Sherlock jest załamany. Jedynym wydarzeniem, które mogło doprowadzić go do takiego stanu jest śmierć albo trafienie kogoś do szpitala. Pytanie tylko kogo. Moim zdaniem jest to w jakiś sposób powiązane z fragmentem drugim, jeśli na przykład Mary zginęła częściowo z winy Sherlocka. Co więcej według mnie jest to jego pałac myśli, co rozwinę w innym fragmencie.

Śmiech Culertona

Culverton Smith się śmieje, a to nie zwiastuje nic dobrego. W końcu jest tutaj antagonistą, więc nie powinien się śmiać. Czyżby Sherlock popełnił jakiś błąd i Culverton go wyśmiewa? Tło jest mniej więcej to samo, co w poprzednim fragmencie, dlatego mam podejrzenia, że to również jest scena z pałacu myśli Sherlocka, który ma problem i nie wie co robić.

Śmiechu Culvertona ciąg dalszy

FRAGMENT XI:
Mówiąc szczerze nie mam kompletnie pomysłu co do tej sceny. Widzę tutaj pościg policji za kimś, ale zbyt wiele mi to nie mówi.

LS: You say... (tłum. Powiedziałeś...)

FRAGMENT XII:
Uprzedzając pytania: Tak, to jest Billy Wiggins, a przynajmniej ja też myślę, że to Billy. Istnieje pewna teoria, że Wiggins to tak naprawdę Sherringford Holmes, czyli trzeci brat. I ta scena popycha mnie ku popieraniu tej teorii, ponieważ gdyby nie odgrywał roli, nie znalazłby się w trailerze.

LS:...you know... (tłum. ...że wiesz..)

FRAGMENT XIII:
Cieszę się, że fioletowa koszula wraca ^^  A wracając do poważnych tematów, to mamy bójkę Sherlocka z jakimś człowiekiem. Nie widzę nigdzie Johna. 

LS: ...what he... (tłum ...co on...)

Nadal nie widzę tu Johna, co jest niepokojące. Do tego Sherlock rzadko używa broni, więc musi chodzić o grubszą sprawę.

LS: ...is going... (tłum ...planuje...)

I nagle przenosimy się na Baker Street (wygląd pokoju). Należy zadać sobie pytanie: Co Lestrade robi na Baker Street? Wygląda mi to niewesoło. Kłótnia? Może nawet jakaś walka?

LS: ...to do... (tłum: ...zrobić...)

Wracamy na chwile do perypetii Sherlocka, a mianowicie do jego sceny walki. Musicie przyznać, dawno nikt nie walił niczyją głową o stół, co znaczy, że będzie ostro.

LS: ...next. (tłum: ...następnym razme.)

FRAGMENT XIV:
Proszę bardzo, twarz Mary. Tylko co ona zrobiła z włosami? Przefarbowała swoją blond włosy na czarno? A może to peruka? W każdym razie to ta sama scena co we fragmencie piątym.


FRAGMENT XV:
To chyba jeden z najbardziej niepokojących fragmentów w tym trailerze. John kieruje. Dotychczas to Sherlock prowadził. Nie wiedziałam nawet, że John też potrafi (Ciekawostka: Martin Freeman nie ma prawa jazdy, a przynajmniej nie miał). Nie tyle nie pokoi mnie fakt Johna na drodze, co to, że ktoś w niego wjechał. 


FRAGMENT XVI:
Sherlock z pistoletem na Baker Street? Co tu się dzieje? Nie jestem pewna czy to ta sama scena co z Lestradem, ale to byłoby możliwe.


FRAGMENT XVI:
Czyli podsumowując: najpierw ktoś wjeżdża w Watsona, a później jest BUM. Nie wróżę Johnowi świetlanej przyszłości po tym trailerze, aczkolwiek uważam, że to nie on zginie, tylko Mary. I istnieje pewne podejrzenie, że właśnie tego samochodu szukano w scenie z lasem i latarkami.


FRAGMENT XVII:
Mam pewne wątpliwości co do postaci Mycrofta w czwartym sezonie. Z jednej strony jest bohaterem stosunkowo dobrym, ale z drugiej pani Hudson jeszcze nigdy nikogo nie wyrzuciła z domu. Choć wiadomo nie od dziś, że mają ze sobą na pieńku.

Pani Hudson: Get out of my house... (tłum: Wynoś się z mojego domu...)
PH: ...you reptile. (tłum: ...ty gadzie.)

FRAGMENT XVIII:
Johna wraca na Baker Street po walce Sherlocka z kimśtam. Brzmi prawdopodobnie? Brzmi. I tej wersji się na razie trzymam. 


FRAGMENT XIX:
Wzrok Sherlocka nie mówi mi dużo. Domyślam się jedynie, ze w coś się wpatruje, jest w trakcie wspomnianej wcześniej walki lub po prostu z kimś rozmawia.

MH: The roads we walk have demons... (tłum: Drogi, którymi chodzi moją demony...)

FRAGMENT XX:
Według mnie jest to ciąg dalszy sceny z lasem i latarkami. Te drzwi są tym, czego szukano.

MH: ...beneath. (tłum: pod spodem/pod sobą/poniżej)

FRAGMENT XXI:
No właśnie. Czy to Jim Moriarty, czy Richard Brook? Czy Moriarty udał własną śmierć jak Sherlock? Dla kogo on pracuje? Co robi na tej plaży? Ta scena jest jedną z najbardziej interesujących jeśli chodzi o ten trailer i nie mogę się doczekać, aż wreszcie dowiem się prawdy.

MH: And... (tłum: A...)

FRAGMENT XXI:
Myślę, że jest to scena z zebrania. Mycroft siedzi skupiony, aczkolwiek nie wygląda na rozentuzjazmowanego. 

MH: ...yours... (tłum:...twoje...)

FRAGMENT XXII:
Moim zdaniem wracamy tu do pałacu pamięci Sherlocka i jest to kontynuacja fragmentu dziesiątego.

MH: ...have been waiting... (tłum: ...czekały...)
MH: ...for a very long... (tłum: ...przez bardzo długi...)
MH: ...time. (tłum: ...czas)

FRAGMENT XXIII:
Na koniec mamy scenę w biurze Mycrofta, która odnosi się pewnie do zdarzeń związanych z Moriarty'm lub Smithem

SH: Keep me informed. (tłum: Informuj mnie)
MH: Of What? (tłum: O czym?)
SH: Absolutely no idea. (tłum: Nie mam pojęcia)

To tyle jeśli chodzi o trailer, W razie jakbym o czasu premiery dowiedziała się czegoś nowego to będę informować i na bieżąco aktualizować domysły ^^

It's Not A Game Anymore
           Cóż, It's Not A Game Anymore jest zdecydowanie mniej wymagające niż trailer i opiera się praktycznie wyłącznie na domysłach co mogą oznaczą przedmioty tła lub kolorystyka. I tak jak wszystko pływa na poniższym obrazku, tak ja popłynę z moimi wynurzeniami :D


PARASOLKA
Pierwszym elementem, który nie pasuje do obrazka jest parasolka w stylu Mycrofta. Czytałam o niej sporo w komentarzach i wynika z nich, że ma ona symbolizować znaczenie starszego brata Sherlocka w czwartym sezonie. Niektórzy przepowiadają mu rychłą śmierć.

PANTA RHEI 
(WSZYSTKO PŁYNIE)
Dosłownie. Tutaj wszystko pływa. Wszyściutko. Książka, filiżanka, nieszczęsne szczypce. Nie wiem dlaczego, ale mam dziwne przeczucie, iż to naprawdę odnosi się do do filozoficznego panta rhei oznaczającego, ze wszystko się zmienia.

CZERWIEŃ DYWANU
Niektórzy nawet posądzali biedny czerwony dywan o bycie krwią. Chociaż w tym fandomie nie ma rzeczy przypadkowych, dlatego nie odrzucajmy od razu pomysłu z krwią. Być może ta czerwień ma symbolizować krew, która zostanie przelana. Dlaczego nie? W końcu sporo będą biegać z bronią, jak to wynika z traileru.

ŚWIATŁO
Zrobiło się ciemno na Baker Street. Przez okno wpada tylko trochę promieni słonecznych, a to nie wystarczy, żeby rozświetlić pokój. Czy to ma być oznaka, że nastaną ciężkie i mroczne czasy dla bohaterów?

SHERLOCK I JOHN
Na pierwszy rzut oka wyglądają normalnie. Jednak, gdy przyjrzymy się, dostrzegamy, że John wpatruje się w Sherlocka, ale ten nie odwzajemnia spojrzenia. Mam nadzieję, że to nie oznacza pogorszenia się ich relacji.

UŚMIECHNIĘTA BUŹKA
Lena, Lena, teraz to już przesadzasz, trochę uśmiechu się przyda!
Dobra, ale czy zwróciliście uwagę, że nie jest to jej odbicie? Ha! Gdy przyjrzycie się bliżej, dostrzeżecie, że wychodzi ona za linię lustra, co oznacza, że jest ona na nim namalowana. Bonus: Jest tylko połowa. Po czyjej jest stronie? Johna.  

No, to zostawiam Was dzisiaj z tymi oto przemyśleniami. Mam nadzieję, że post się podobał. Mówiąc nieskromnie odnoszę wrażenie, że jeszcze nigdy nie napisałam czegoś tak dobrego, a zarazem tak bardzo wymagającego myślenia :D Jeśli taki rodzaj postów przypadnie Wam do gustu to mogę częściej robić posty spoilerowe dotyczące różnych książek, filmów, seriali ^^

Pozdrawiam
LM

Ps. Wybaczcie te słabe tłumaczenia. Starałam się w miarę zachować sens ;)
Pps. Tak, wiem, że są dostępne oficjalne, ale nie chce mi się zmieniać ;)

4 komentarze:

  1. Chyba muszę w końcu zabrać się za ten serial, ciekawi mnie coraz bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, chyba każdy wie co odpowiem :D
      A tak na serio to według mnie nie masz naco czekać. Serial krótki, więc szybko się ogląda. Bohaterowie nietuzinkowi, dopracowane szczegóły i oczywiście niesamowity humor ^^
      Już nie wspominając nawet o fandomie, który według mnie jest szalony w pozytywnym znaczenie ;D

      Usuń
  2. Genialne. Sama nie zauważyłam wielu symboli. Świetnie napisane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! Wybacz, że tak późno odpisuję na komentarz, ale nie zauważyłam go wcześniej (co za wstyd!) :/
      Jeszcze raz dziękuję za tak miłe słowa ^^

      Usuń