sobota, 17 grudnia 2016

A.G.R.A., czyli luźne rozważania na temat kobiet w Sherlocku (SPOILERY) [SHERLOCK BBC]

Jak już wiecie, postanowiłam do czasu premiery czwartego sezonu Sherlocka umilić sobie oczekiwanie i porobić parę postów z przewidywaniami, teoriami itp. Ostatni post był poświęcony antagonistom i trailerowi nr 2, a dziś przedstawiam teorie (i coś na kształt mini-biografii) postaci żeńskich, które odegrały ważną rolę w serialu.

 Od razu mówię: Jeśli nie chcesz mieć spoilerów do serialu Sherlock lub nawet nie wiesz o czym mówię - odradzam kontynuowanie czytania, ponieważ pojawią się informacje, które mogą zepsuć radość oglądania pierwszych trzech sezonów po raz pierwszy ;)

Niniejsze rozważania są tylko przemyśleniami. Może okażą się prawdziwe, może nie. W każdym razie nie traktujcie ich jako fakty, bo nimi nie są (chyba, że mówimy o mini-biografiach, bo te akurat są prawdziwe). To tylko domniemania moje i innych fanów ^^ A tak poza tym, to bawcie się dobrze!

1) MARY WATSON - KŁAMCZUCHA

via

Mary Watson to jedna z tych osób, o których teorii nie brakuje. Jest to związane zarówno z tym, iż w serialu jest od stosunkowo niedawna, jak i jej tajemniczą przeszłością.
W książce Mary po raz pierwszy pojawia się w opowiadaniu Znak czworga, którego nie przeczytałam do końca, więc za dużo Wam nie powiem z doświadczenia, ale za to zrobiłam mały research i podzielę się z Wami jego wynikiem. Zgłasza się do Sherlocka, ponieważ od sześciu lat, ktoś przysyła jej perły, a jej ojciec, który był - uwaga - starszym kapitanem indyjskiego pułku, zmarł kilka lat wcześniej. Sherlock rozwiązuje sprawę (nie zagłębiałam się aż tak w wikię po angielsku, wybaczcie). Najważniejsze jest jednak to, że Mary chajta się z Johnem. 
Okazuje się jednak, że Mary się umarło między Ostatnią zagadką, a Pustym domem. 
Jej historia w serialu wygląda nieco inaczej, gdyż okazuje się być płatną morderczynią i byłą agentką, która przejęła tożsamość Mary Morstan, czyli dziewczynki, która (Nie. Znoszę. Powtórzeń) urodziła się martwa. Jej prawdziwe inicjały to A.G.R.A.
I w tym momencie zaczynają się teorie:

a) Mary pracowała dla Moriarty'ego
To jedne z moich ulubionych teorii, ponieważ są dla mnie jak prawdziwe i nie mam do nich zastrzeżeń. Moim zdaniem teoria, jakoby Mary była snajperką Moriarty'ego w Wielkiej grze jest bezbłędna. Ogólnie co do pomysłu, że Mary pracowała dla Jima nie mam prawie  żadnych zastrzeżeń (Jedynie tu: Rozważania na temat antagonistów w czwartym sezonie).
Zastanówmy się nad tym chwilę. W odcinku Jego ostatnia przysięga dowiadujemy się, że miała złą przeszłość (John, po co wyrzuciłeś tego pendrive'a? Mofftiss, jak mogliście?). Niestety z powodu zaślepienia Johna (bo jak to inaczej nazwać?) nie dowiedzieliśmy się praktycznie nic na ten temat, oprócz tego, że była morderczynią i robiła straszne rzeczy, i tu parafrazuje: Jeśli to przeczytasz przestaniesz mnie kochać. Tak, Mary Watson naprawdę powiedziała takie zdanie. Dla uważnego oglądającego jest to wskazówka. Co takiego okropnego mogła robić, że John przestałby ja kochać?
No właśnie.
Pamiętacie scenę na basenie z Wielkiej gry/Skandalu w Belgravii? Moriarty miał tam swoich snajperów, a jako że Mary była w fachu niezła to mogła należeć do jego ekipy. Według mnie ten pomysł jest tak dobry, iż uznaję go za headcanon (odsyłam do słowniczka ^^). W tej teorii zgadza się wszystko. Wyobraźcie sobie reakcję Johna, gdyby dowiedział się, że jego żona współpracowała z jego wrogiem i była gotowa go zabić. Myślę, iż byłaby to dla niego raczej ciężka próba.

Teraz zrobi się bardziej widowiskowo.
Upadek z Reichenbach, starcie Sherlocka z Moriarty'm. Moriaty wysyła swoich snajperów, żeby mieli na celowniku przyjaciół Holmesa. Pozwolicie, ze zacytuję samą siebie:

Jedna z teorii mówi, że w momencie, gdy Moriarty uścisnął dłoń Sherlockowi, Mary Morstan (teraz już Watson) strzeliła po prostu w wybrzuszenie na plecach [...] Teoria fajna, a nawet bardzo, tylko nawet jeśli znam możliwości Mary i wiem, że strzela niesamowicie, to ciężko mi uwierzyć, iż byłaby w stanie zrobić coś tak wymagającego z tak wielkiej odległości. Zresztą, skąd miałaby strzelać? Z dachów innych budynków? Bez obrazy, ale to jest praktycznie niemożliwe. I nie chcę, by z Mary zrobiono jakąś Mary Sue. Nie, nie, nie. 

To dopiero petarda. Gdyby John usłyszał, że jego żona miała jakikolwiek udział w tej akcji, nie zniósłby tego. Wieść, że ta kobieta najpierw zniszczyła mu życie, później pozwoliła mu żyć w żałobie, a na koniec zataiła całą swoją przeszłość przed nim, doprowadziłaby go (prawdopodobnie) do furii. Rozwód od razu.
Pomysł, iż Mary miała w przeszłości jakieś powiązanie z Moriarty'm uważam za błyskotliwy i naprawdę, naprawdę interesujący i mam nadzieję, że przy okazji czwartego sezonu Moftiss uchyli nam choć rąbka tajemnicy (najchętniej poznałabym całą przeszłość Mary, ale Sherlock jest jednak o Sherlocku, a nie o bohaterach drugoplanowych, wiec ten tego)

b) Mary to Moran
W książkach o Sherlocku Holmesie pojawia się postać Sebastiana Morana, czyli drugiego (po Jimie) najgroźniejszego człowieka w Londynie/Wielkiej Brytanii/gdzieśtam. Osobiście nie czytałam żadnego opowiadania, w którym pojawił się ów człowiek, aczkolwiek jak zawsze zrobiłam mały research i poczytałam teorie.
Zacznijmy od tego, że Moran i Morstan brzmią podobnie. Praktycznie różnią się tylko tym, że w Morstan mamy dodatkowe st, co jest skrótem od saint (święty). Jednak pal licho to st. Chodzi mi raczej o możliwe podobne powiązanie między tymi bohaterami. W książce z tego co kojarzę Seb został przedstawiony jako prawa ręka Moriarty'ego. Jeśli teorie, o których mówiłam w podpunkcie a) okazałyby się prawdziwe, to Mary mogłaby być Moranem. Ze swoją celnością i ogarnięciem spokojnie nadawała się na najbliższą współpracownicę naszego antagonisty. To swoją drogą mogłoby doprowadzić Johna do skrajności. Biedak nie zniósłby chyba tej informacji.

Cóż, powyżej przedstawiłam teorię dotyczące Mary Watson, które uważam za najtrafniejsze. 
W poście:Trailer i It Isn't A Game Anymore mówię co nieco o tym, co może dziać się z Panią Watson w nadchodzącym sezonie i zachęcam do zapoznania się z tym postem, choć ostrzegam, że jest nieco zagmatwany ;)

c) Agra to miasto w Indiach
A w następnym sezonie będziemy prawdopodobnie mieć takie klimaty. A to może znaczyć, że odkryjemy więcej na temat jej przeszłości i tego kim ona tak naprawdę jest.

d) Rekiny
W sezonie czwartym będzie dużo wody. Ewidentnie widać to po trailerach, scenach z planu, zdjęciach, we wszystkim. Krążą pogłoski o zbliżającej się śmierci Mary (choć bądźmy szczerzy - krążą pogłoski o niechybnej śmierci KAŻDEGO oprócz Moriarty'ego, który ożyje, ale o teoriach w następnym poście), aczkolwiek wciąż pojawiają się nowe pomysły (polecam bloga: the-7-percent-solution, który uważam za genialny i naprawdę dużo się z niego dowiaduję ^^). Przykładem może być połączenie Mary z motywem rekina (pojawia się w serialu nie raz, będzie o tym za tydzień), czyli pomysł, że to AGRA/Mary będzie główną antagonistką i choć wszyscy przewidują jej śmierć, ona będzie pływać i tylko zniknie. To brzmi... metaforycznie. Jak dojdę z tym do ładu to napiszę dokładniej o co chodzi.


2) ROSAMUND MARY WATSON - PRZESZKODA
via

Okay, wiem, że raczej wszyscy zainteresowani znają już tę informację od jakiegoś czasu, ale jakby ktoś przypadkiem przeoczył tę nowinkę to przypomnę:
Dnia 12 grudnia w gazecie The Telegraph pojawiła się następująca informacja:


W skrócie mówią chodzi o to, że Johnowi i Mary urodziła się córka - Rosamund Mary Watson i wierzcie lub nie - wywołało to LAWINĘ postów, bo;

a) W Upiornej pannie młodej akcja dzieje się 1 stycznia (chyba, w każdym razie po świętach w roku 2014), gdzie Mary jest w ciąży. To jakim cudem to dziecko urodziło się w roku 2016?! 

b) W roku 2014 (przed premiera 3 sezonu) BBC dało fanom wskazówkę w postaci karawanu, który był - uwaga - pusty. Łapiecie? Pusty karawan. Nazwa pierwszego odcinka trzeciego sezonu. Tak właściwie nie wiem po co to tu piszę, ale znalazłam ciekawy pomysł z Rosamund.


Nim zacznę pisać jakiekolwiek przewidywania związane z tym dzieckiem, powinniście wiedzieć, ze fandom za nią nie przepada. Niby nic nie zrobiła, ale jakoś nikt jej nie lubi i nie chce w Sherlocku.

Okay, wracając do rzeczy: jak dobrze wiemy Sherlock nie umarł. Więc dlaczego twórcy dali dwa lata temu taką, a nie inną wskazówkę? Tego nie wiem. Wiem za to, że fandom już ogarniał sytuację i doszedł do pewnej konkluzji:

Jeśli Sherlock nigdy nie umarł, to czy Rosamund nigdy nie żyła?

Wielu z Was może pomyśleć: Lena, co znowu wygadujesz za bzdury? Przecież zostały opublikowane sceny z Sherlockiem, Johnem, Mary oraz Rosie!
Tak, to prawda. Jednak krąży sobie pewna teoria, jakoby sceny z dzieckiem miały być jedynie koszmarami Watsona. 
Co ja o tym sądzę? W sumie nie jestem pewna. Oczywiście rzucam się chętnie na wszystkie teorie, na jakie trafiam, jednak nie do końca mnie to przekonuje. Z jednej strony teoretycznie wszystko wskazuje na prawdziwość tych podejrzeń. Z drugiej strony jednak czy robiliby tyle hałasu o bachora, który miałby się nie urodzić? John miałby mieć aż tyle koszmarów? Jakoś tego nie widzę, aczkolwiek jak zawsze daję teorii szansę, bo jest dobra. Bardzo dobra.
Pragnę też zwrócić uwagę na to, że w każdym sezonie pojawia się motyw królika i już są podejrzenia, iż jest ona nowym Bluebellem (w polskiej wersji Dzwoneczek czy jakoś tak), czyli królikiem z odcinka Demony Baskerville, który świecił w ciemności. W linku pod zdjęciem zostało to wspomniane, że być może tak jak w przypadku Bleubella cała prawda o niej wyjdzie w ciemności (co może być analogią do ogólnej mroczności sezonu 4), aczkolwiek jeszcze szukam informacji na ten temat.

c) Rosamund Marriott Watson była wiktoriańską poetką
Nie mam pojęcia co wspólnego może mieć z nią Rosie (oprócz imienia i nazwiska), ale myślę, że twórcy wybrali to imię dla dziecka nieprzypadkowo.

3) MOLLY HOOPER - TA, KTÓRA SIĘ LICZYŁA

Molly Hooper jest postacią, która nigdy nie pojawiła się w książkach Doyle'a. Została dodana do serialu, ponieważ Louise Brealey była niesamowita w tej roli.
Molly po raz pierwszy pojawia się w odcinku Studium w różu, gdzie od razu widzimy, iż jest zadurzona w Sherlocku. Później towarzyszy nam przez resztę serialu. W momencie, kiedy dochodzimy do końcówki Upadku z Reichenbach dowiadujemy się, że zawsze liczyła się dla Sherlocka, jest mu potrzebna i tak dalej. Później w Pustym karawanie najpierw widzimy scenę otwierającą (która swoją drogą była świetna), a następnie otrzymujemy info, że pomogła mu udać śmierć. Jej rola w nadchodzącym sezonie wciąż jest owiana tajemnicą.
Już raz wspominałam o Molly jako o potencjalnej antagonistce:


Tak, wiem, że to może być spore zaskoczenie. W końcu Molly to taka milusia osóbka, że nie może być złoczyńcą, co nie? A no właśnie. Molly spokojnie mogłaby mieć powody, aby zostać przeciwniczką Holmesa. Wykorzystywał ją, upokarzał, olewał. Wymieniać dalej? Molly pracuje w kostnicy, wie skąd wziąć trupa. Ogólnie zna się na fachu. Chodziła z Moriarty'm, co również mogłoby być czynnikiem, który sprawił, że stała się zła.Tą teorię uważam za ciekawą, choć nie sądzę, żeby miała okazać się prawdziwa (Luźne rozważania na temat trailera i It's Not A Game Anymore), gdyż widać w trailerze, że Molly przejmuję się tym co robi Sherlock. Ponadto jest informacja (potwierdzona), że w ostatnim odcinku czwartego sezonu będzie piękna scena między Molly a Sherlockiem, więc ta teoria według mnie odpada. Jasne, istnieje szansa, że powiedzmy Hooper nawróci się tuż przed śmiercią i z powrotem wrócić na stronę aniołów, ale bardziej prawdopodobna jest już teoria o Moriarty'm i Brooku.

Tym razem jednak chcę zwrócić uwagę na coś innego:


Zbliża się coś niedobrego, związanego z Molly. Nie bardzo wiem czego się spodziewać. Molly to jedna z najważniejszych bohaterek serialu i osób w życiu Holmesa. Jedni ludzie shippują Molly z Sherlockiem (tzw. Sherlolly), inni są przeciwko. Ja należę do tej drugiej grupy (Wiadomo: nie można mieć jednocześnie Johnlocka i Sherlolly), ale mimo to życzę dobrze tej bohaterce. Jest to jedna z moich ulubionych postaci i chcę dla niej jak najlepiej. Nie da się jednak ukryć, iż z sezonu na sezon stawała się coraz bardziej poważna i jej życie było coraz trudniejsze. Liczyłam, że w tym sezonie twórcy dadzą jej jakiegoś miłego socjopatę/psychopatę (dobra, słowo miły tu nie pasuje, aczkolwiek Molly lubi ten socjo-/psycho-patyczny typ ludzi, więc o czy my tu dyskutujemy?), lecz widzę, że chyba mamy na to małe szanse.

4)  MRS. HUDSON - NIE POMOC DOMOWA 
via

Martha Hudson, zwana potocznie po prostu Panią Hudson (ewentualnie Hudders) to jedna z najważniejszych bohaterek. Praktycznie w każdym odcinku twórcy ukazują nam jak ważną rolę pełni w serialu i że bez niej to nie byłoby to samo. Często w serialu krąży zdanie: Not your housekeeper, czyli na polski (tak, żeby logicznie brzmiało): Nie jestem twoją pomocą domową, ponieważ Hudders często pełni funkcję pomocy domowej Holmesa, choć tak de facto nią nie jest. Oprócz tego warto wspomnieć również, iż jest ona totalną johnlockerką i shippuje Watsona i Holmesa z całych sił.

Zastanawiam się jak będzie wyglądać jej wątek w sezonie czwartym. Z trailera wynika, ze będzie bardziej badass niż dotychczas, ale myślę, że raczej za dużo się nie zmieni, jeśli o nią chodzi.
W końcu potrzebny jest bohater, który choć trochę rozluźni tę mroczna atmosferę, która się zbliża, a Pani Hudson jest idealna w tej roli.

5) JANINE - PRZEPUSTKA

Dobra o Janine wiemy niewiele.
Pojawiła się w odcinku Znak trojga, jako jedna z druhn druhen Mary. Szybko złapała dobry kontakt z Sherlockiem i w następnym odcinku mieliśmy okazję zobaczyć ich związek w wielkim cudzysłowie, bo jak się okazało, chodziło  dostanie się do biura Magnussena, w którym pracowała. Później Janine wykorzystała (w ramach rewanżu) Sherlocka, aby zarobić na plotkach o nim i zamieszkała na farmie pszczół.
 Praktycznie nie padło nawet jej nazwisko (było podejrzenie, że nazywa się Hawkins), choć pojawiło się w napisać i brzmi ono: Donlevy. Jeśli ktoś chce wnikać w podobieństwo Donlevy do Donleavy (czyli córki Moriarty'ego) to proszę bardzo, oto link: https://en.wikipedia.org/wiki/The_Beekeeper's_Apprentice. Ja osobiście nie zagłębiam się aż tak w temat Janine, gdyż uważam, że jej rola w serialu jest już zakończona. Pewnie anty-johnlockerzy teraz będą na mnie źli, ale lubię teorię, jakoby pojawiła się w serialu, żeby wzbudzić zazdrość Johna o Sherlocka. Dostrzegam jednak, że miała większa rolę niż by to się mogło wydawać. Co więcej wciąż pozostawią otwarta furtkę, jeśli chodzi o tę bohaterkę (czyli może jednak wróci? Nie wiadomo), bo ma znaczenie i na pewno wspomnę o niej w następnym poście z teoriami, gdyż stanowi ona część większej teorii.

Na dziś to tyle. Do piątku pojawi się nie-recenzja filmu Przerażacze, a na weekend szykuję post z teoriami (spokojnie, dopilnuję, aby wszystko było zrozumiałe) dotyczącymi czwartego sezonu ^^

Pozdrawiam
LM

2 komentarze:

  1. Nominowałam Cię do Tagu! Więcej u mnie na blogu ;)
    http://olabylexi.blogspot.com/2016/12/the-courtship-book-tag.html
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń